Bieganie za własnym ogonem

Moja niemoc życiowa ponownie daje mi w kość. Czuję ją w wszędzie, powinnam ogarnąć w końcu wszystkie sfery swojego jakże niezauważalnego żywota. Ale jakoś nie jestem w stanie nad tym…

Czytaj dalej

Wspólne dobro, wasz syf!

Uwielbiam spacerować. Chodzenie, w teorii bez celu, bardzo mnie uspokaja. Po długim spacerze mam poczucie poukładanego życia, zaplanowanych spraw. Całe nagromadzone emocje z danego dnia po prostu ze mnie uciekają.…

Czytaj dalej